W sobotę przyszli znajomi Patrycji z Uniwersytetu: Dagmara i Erklap. Do Dagmary zadzownił znajomy, którego poznała na lotnisku w drodze do Stambułu. Okazało się, że mieszka z żoną i córeczką w Polsce i co więcej- w Świebodzicach! (dla tych którzy nie wiedzą lub nie pamiętają mieście z którego pochodzę- Ala). Zupełnie przypadkowe spotkanie, wielki zbieg okoliczności i spotykamy się w naszym mieszkaniu w Stambule! Poprostu niesamowite! No i kolejny dowód na to, że świat jest mały :)
Od tygodnia mamy tu paskudną pogodę, nawet padał nam deszcz ze śniegiem... Nic nam się przez to nie chcę, no i nie ma jak iść cokolwiek zwiedzać, bo co to za przyjemność chodzić i moknąć. Czekamy na słoneczko :)
W czwartek byliśmy na imprezie z Polakami z Erasmusa z Okanu :) Okan przeżywa obecnie inwazję studentów z Polski... Zdecydowanie ich osaczyliśmy :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz